sobota, 8 marca 2014

pieczony... jogurt!


czuję, że ten mały, niepozorny deserek może skraść Wasze serce. jest mały, ale cieszy równie bardzo jak duża porcja zwykłego ciasta, a może nawet bardziej. ja lubię takie małe-duże przyjemności. dla miłośników dietetycznych deserów to ideał, a dla innych może coś nowego i inspirującego? jogurt świetnie znosi pobyt w piekarniku, co więcej - nabiera kremowej esencji, puszystości i delikatności. po cichu można go nazwać al'a serniczkiem, czyli... jogurnik? :)
słodko, lekko i przyjemnie. zapraszam po przepis!

pieczony jogurt
(inspiracja: breakfast's time)
(1 porcja)

- 250g jogurtu naturalnego (około 10 sporych łyżek)
- 1 białko
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- ziarenka z 1/4 laski wanilii

białko ubić na pianę, dodać jogurt, cukier i ziarenka z laski wanilii. zmiksować na gładką masę, przelać do kokilki i zapiekać 40 minut w 180*C.

9 komentarzy:

  1. Witam, bardzo apetyczny ten deser...mniam!
    A czy ten owoc, chyba jest to śliwka, był pieczony razem z jogurtem, czy był dodany już po upieczeniu? Z góry dziękuję za odpowiedź. Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest śliwka z syropu. Została dodana po upieczeniu.

      Usuń
  2. Widzę że miałyśmy podobne śniadanko <3333

    OdpowiedzUsuń
  3. serniczki już często piekłam na śniadania, a teraz czas na jogurt i na pewno w waniliowej wersji - świetne śniadanie, ale i lekki deser zarazem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nominowałam cię do Liebster Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy tak chwalą....muszę w końcu spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieczony jogurt to dla mnie nowość więc 'kradnę' przepis! :)

    OdpowiedzUsuń