cecina. ładnie brzmi i dobrze smakuje. jest to toskański placek z mąki z ciecierzycy inspirowany kuchnią indyjską. jest nad wyraz prosty i prostotą urzekający. nie martw się, jeśli zdziwisz się, że z podanych składników wogóle może coś wyjść. też tak myślałam, a głównie jak już zrobiłam ciasto i zobaczyłam jakie jest rzadkie to sobie pomyślałam, że cholera, coś mi nie wyszło. jednak poczekałam sobie około 2 godzin, (ciasto to trzeba odstawić do odleżakowania na godzinę, ja odstawiłam na dłużej przez dalej opisane obawy), pomyślałam, że mąką wchłonie nadmiar wody i zgęstnieje. troszkę zgęstniało, owszem, ale nie tak, żeby nadal nie było to płynną masą. naprawdę zaczęłam się zastanawiać czy coś jest nie tak, przecież to ma konsystencje zupy i czy może powinnam dodać więcej mąki? ale skoro przecież wszystko zrobiłam tak jak należało, nie kombinowałam po swojemu to trudno, włosi przecież nie zawiodą mnie kulinarnie, rozgrzałam piekarnik, wlałam tą zupę z mąki z ciecierzycy do okrągłej foremki i czekałam. zdumiewające było to jak z takiej masy powstał super fajny, wilgotny placek, aromatyczny dzięki ciecierzycy, która odgrywa tu największą rolę smakową, bo my sami dodajemy tylko trochę soli, ewentualnie coś zielonego (jak bazylia lub rozmaryn).
do przygotowania ceciny potrzebujemy tylko czterech składników. co więcej, jestem w 99% pewna, że oprócz mąki z ciecierzycy - większość z Was posiada te składniki cały czas w domu. wystarczy więc dokupić tylko wspomnianą mąkę i można zabierać się za szybką i sprawną robotę przynoszącą smaczny efekt. oh, mam już wiele pomysłów na przeróżne ciekawe zmodyfikowanie tego przepisu :)
włosi podają cecinę jako przystawkę przed obiadem, podają ją obficie polaną oliwą z oliwek i obsypaną solą gruboziarnistą lub/i pieprzem. ja sama polecam cecinę jako śniadanie, zdrową przekąskę czy to do pracy, czy szkoły, czy w domu. przyda się też na imprezę i pysznie smakuje z serem pleśniowym lub masłem czosnkowym - jak taka zdrowa wersja tych kupnych czosnkowych bagietek, które pewnie każdy z Was zna. spróbujcie!

na koniec dodam tylko kilka słów o sporych zaletach mąki z ciecierzycy. zawiera ona dużo białka i mikroelementów - żelazo, potas, magnez, cynk, kwas foliowy, witaminy z grupy B oraz jest bogata w błonnik. jest również bezglutenowa i ma niski indeks glikemiczny, co dla niektórych jest ogromnie ważne w codziennej diecie.
cecina
(inspiracja: kuchnia nad atlantykiem)
(6 średnich trójkątów, blaszka o średnicy 22cm)
100g mąki z ciecierzycy
250ml wody
1 łyżka oliwy z oliwek
pół łyżeczki soli
+ łyżka oliwy z oliwek do wysmarowania blachy
mąkę mieszamy z solą. do miski wlewamy wodę i stopniowo dodajemy do niej wymieszaną mąkę z solą, mieszamy cały czas, koniecznie tak aby nie zostały żadne grudki. na koniec dolewamy łyżkę oliwy z oliwek, ostatni raz mieszamy i przykryte ciasto zostawiamy na 1 godzinę (nie trzeba dłużej).
po tym czasie piekarnik rozgrzewamy do 230*C. blaszkę smarujemy oliwą z oliwek, po czym wylewamy na nią ciasto (będzie zdecydowanie bardzo rzadkie, nie przejmujcie się). pieczemy 25-30 minut aż wierzch będzie zarumieniony, a środek będzie wilgotny, ale już nie będzie ciapką.
***
mąkę możecie zakupić
tutaj