kocham jagody. przez dzisiejsze pancakes zaczynam się nawet lekko zastanawiać czy nie wolę ich od truskawek. do tej pory truskawki były na równi z jagodami, nigdy nie mogłam zdecydować się bardziej na jedno lub drugie.
już przygotowując ciasto wiedziałam, że to będą najlepsze pancakes na świecie, a gdy je smażyłam i chłonęłam piękny zapach - byłam tego całkowicie pewna. przygotowywane ciasto wygląda uroczo z tymi małymi prawie czarnymi kuleczkami, a dosypywanie ich do ciasto wprowadza w pełen chwilowy amok. chce się je dosypywać i dosypywać ku jak najbardziej jagodowemu smaku i wyglądu. im więcej kuleczek tym bardziej uroczo. tym smaczniej, tym obłędniej. jednak uważajcie, nie przesadźcie, bo będą się źle smażyć. jeśli nie przesadzicie to gwarantuję, że pancakes usmażą się idealnie. brak jajka to nie problem, a wręcz, jak dla mnie, lepsza i smaczniejsza wersja. polecam strasznie! :)
Najlepsze na świecie,
Jagodowe pancakes (6 placków)
1 i 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej (może być jakakolwiek inna)
1 i 1/4 szklanki maślanki (lub mleka sojowego jeśli robimy wersję całkowicie wegańską)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka oliwy z oliwek + do smażenia
2 łyżki cukru trzcinowego
szczypta soli
dwie duże garści jagód
opcjonalnie syrop klonowy do podania
mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, cukrem, szczyptą soli, oliwą z oliwek, a na końcu z maślanką. mieszamy bardzo dokładnie. dodajemy jagody i nadal mieszamy. patelnię smarujemy lekko oliwą z oliwek (lub innym tłuszczem) i wykładamy ciasto łyżką (po 3 łyżki) na patelnię po czym formujemy, dociskamy placka by nie był zbyt gruby i zbyt koślawy. smażymy z obu stron do zarumienienia. podajemy z syropem klonowym.
Przepis dodaję do akcji: