środa, 2 lipca 2014

szczypta weny, bataty i szpinak

pewnego dnia, w pewnym sklepie, zadowolona z siebie, w końcu trafiłam na bataty. bez namysłu zabrałam kilka do koszyka, nie zważając na ich cenę, a w głowie planując już nowy przepis! tak właśnie zaplanowałam poniższe placki, jednak opisana wyżej przygoda miała miejsce dobre półtora miesiąca temu. bataty musiały się więc naczekać, bo ani razu przez ten czas nie było odpowiedniego na nie czasu, wliczając w to zapominanie o nich, albo po prostu brak ochoty. cała ja. ostatnio miałam ochotę na sernik, kupiłam kilo sera w przecenie, ale w domu okazało się, że nie mam ochoty stać przy garach, piekarniku i wogóle w kuchni. (z sera wyszedł pyszny koktajl sernikowy za to). czasem jednak po czasie, po namyśle i z większą weną wychodzą lepsze rzeczy niż te, które w przypływie nagłej, dziwnej ochoty lub zwykłej chęci zabicia czasu robi się na szybko, byleby było, byleby zrobić. 
dzisiejsze placki są więc jak najbardziej smaczne, w końcu robione ze szczyptą weny i bez pośpiechu ;) przegryza się w nich smak słodkich ziemniaków ze słonymi przyprawami, co daje świetny efekt smakowy. jeśli natraficie kiedyś na bataty, kupujcie! i koniecznie nie chowajcie ich w czeluściach lodówki czy szafek, czy zakopane pod innymi warzywami. po prostu zabierzcie się za gotowanie. na pewno będzie się opłacać! 



placki z batatów ze szpinakiem
(ok. 12 sztuk)

- 0,5 kg batatów
- szklanka umytego szpinaku
- 3 łyżki zmielonego lnu + łyżka wody (wersja niewegańska: 1 jajko)
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- pół łyżeczki niesłodkiej papryki w proszku / lub czubrycy czerwonej
- sól i pieprz do smaku

mielony len połączyć z wodą i odstawić na bok (powinien zrobić się bardzo gęsty)
bataty zmielić, tak jak przy zwykłych plackach ziemniaczanych. szpinak pokroić na trochę mniejsze części, dodać do ziemniaków z oliwą z oliwek i przyprawami. na koniec dodać len. 
na patelni rozgrzać trochę tłuszczu, smażyć niewielkie placki z obu stron po kilka minut.
smacznego.


akcja:
Wegetariański obiad III

6 komentarzy:

  1. z pewnością świetna odmiana dla tradycyjnych placków ziemniaczanych :) chętnie spróbuję, tym bardziej, że bataty bardzo przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też uwielbiam bataty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. batatów jeszcze nigdy nie jadłam, ale patrząc na Twoje placki mam na nie wielką ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Placki wyglądają wspaniale! *.*
    A korzystając z okazji chciałabym Cię zaprosić do wzięcia udziału w moim konkursie! C:
    Wystarczy wysłać mi zdjęcie ulubionej letniej słodkości, a do wygrania jest fajny zestaw!
    Po więcej informacji zapraszam na bloga:
    http://tajnikismaku.blogspot.com/2014/07/konkurs-na-letnie-sodkosci-z.html
    Pozdrawiam. : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Ile ja się naczytałam o tych batatach... w jakim sklepie je kupiłaś? Jeszcze nie trafiłam na nie, a chętnie wypróbuję jakiś nowy przepis a bataty + szpinak = niebo w gębie (a przynajmniej tak mi się wydaje :P)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy wpis. :)))

    Pozdrawiam

    nutkaciszy.blogspot.com
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń